Skip to content

Początek…

Właśnie wróciłem z Hiszpanii… ale nie żebym się chwalił, kto mnie zna, wie że jestem bardzo skromy…

Spędziłem tam ponad 3 tygodnie z fajna ekipą i bardzo fajnych warunkach. Był czas na ciężka prace, a także czas na relaks i własnie do tego zmierzam.

Człowiek jak ma za dużo czasu to zaczyna się zastanawiać po co w ogóle to wszystko robi. Po co wstaje rano? a może dla kogo? czy robi w życiu to co lubi? czy może się męczy?

W każdym razie tak już jest i każdy czasami potrzebuje chwili dla siebie, żeby to wszystko sobie poukładać. Ja miałem teraz bardzo dużo czasu i stwierdzam, że mimo tych wszystkich wyrzeczeń, lubię swoje życie. W pełni zaplanowane, trochę skalkulowane, ale na pewno nie nudne. Jedną z rzeczy, która sobie zaplanowałem w tym roku, to rozpoczęcie prowadzenia pamiętnika/bloga. Więc Ci, którzy czasami o mnie myślą – zastanawiając się co u mnie? lub Ci, którzy nie maja swojego życia, będą mogli czegoś się o mnie dowiedzieć. Nie będzie to pewnie jakieś strasznie ciekawe, ani artystyczne, ale może znajdzie się parę tematów, które kiedyś komuś pomogą w życiu. Przynajmniej mam taka nadzieje heh… a jak nikt tego nie będzie chciał czytać, to po prostu będzie to mój prywatny pamiętnik… 


Ok to mamy już ładny początek…


Raczej nie żyję przeszłością więc jeśli chodzi o zimę to chyba się już skończyła i tyle w temacie przygotowań do sezonu.


Za tydzień pierwszy start czyli zaczynam to, na co zawsze czekam, męcząc się w chłodzie przez pół roku i nie mogę się już doczekać!!!! Biorąc pod uwagę moja formę, liczę że będzie fajna zabawa.


aha… pamiętnik zawiera wyłącznie informacje o moim życiu sportowym i to się raczej nie zmieni.


także kolejny wpis pewnie po zawodach…


Teraz odpowiedź na pytanie które często ludzie mi zadają czyli czemu król gór???

już odpowiadam: w tym roku i kolejnych też, moje starty będą związane głównie z górami. Plany i cele nie tylko na ten rok, ale i kolejne są mocno sprecyzowane, także trzymajcie kciuki. zobaczymy jak to wszystko wyjdzie, jak na razie jest bardzo dobrze.


Na sam koniec motto wyjazdu do Hiszpanii:
cytuje: „ciężko lekko żyć” ale zapewniam, że się da!!!

Published inBez kategorii

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *